Recenzje - Milena Sliwak















Milena Śliwak






Grałam jam session z Nicole Mitchell i "Black Earth Strings"!



Relacja z koncertu i recenzja promocyjnej płyty artystów z Chicago






      Miłośnicy jazzu czekali na to wydarzenie od dawna. I oto 25 kwietnia 2008 r. w Ośrodku Działań Artystycznych „Firlej” we Wrocławiu odbył się niezwykły koncert. Klub gościł znakomitości z Chicago: światowej sławy flecistkę, Nicole Mitchell i jej zespół „Black Earth Strings". Artyści wystąpili z koncertem, promującym ich najnowszą płytę.       


  Koncert był niezwykły, bo na niewielkiej scenie, powitaliśmy czworo wykonawców. Skrzypaczkę Renee Baker, wiolonczelistkę Tomekę Rei, basistę Josha Abramsa  i  oczekiwaną flecistkę, kompozytorkę i liderkę zespołu, w jednej osobie - Nicole Mitchell.


         Zespół w fascynującym brzmieniu doskonale zgranych ze sobą muzyków, zaprezentował kompozycje artystki. Wykonawcy uzewnętrznili swój profesjonalizm swobodnie bawiąc się każdą frazą muzyczną, korespondując ze sobą, w precyzyjnie - technicznie i intonacyjnie - granym unisono, oraz w oryginalnych współbrzmieniach harmonicznych. Zachwycały ładnie podane tematy i rewelacyjne improwizacje każdego z instrumentalistów.




        To bogactwo brzmieniowe, zespół zaprezentował już w pierwszym z utworów, zatytułowanym "Ice". Podobnie interesująco wypadł, nieco orientalizujący w brzmieniu, atonalny utwór "Symbology # three", z wirtuozowskim wstępem wiolonczeli i pełnych dramatycznego napięcia dialogach fletu, skrzypiec i kontrabasu. W jazzującym "Mama found out"- temat, który przewija się w całym utworze, poddawany jest nie tylko licznym improwizacjom, lecz popisom wirtuozerii technicznej wykonawców.




        Przy stonowanym, towarzyszeniu wiolonczeli i znakomitym wyczuciu kontrabasu, brawurowo zagrała Renee Baker, prezentując całą gamę dwudźwięków, tryli, glissand, staccato, wplatając to w swingujący rytm, który wprowadziła Nicole Mitchell. Flet w jej wykonawstwie zabrzmiał całą pełnią gry w różnych rejestrach. Wykonawczyni z wielkim znawstwem, w swobodnej improwizacji, wykorzystała nie tylko pasaże, podwójne staccato, przedęcia, obiegniki, frulato, to jeszcze zastosowała równoczesne granie ze śpiewem, co dodatkowo uatrakcyjniło utwór, zakończony, idealnie unisonowym, powrotem tematu.




       W odmienne, żywiołowe brzmienie i pulsujący rytm wprowadza nas przepiękny, czwarty utwór - "Aaya's rainbow", w którym kompozytorka i aranżerka zagrała także na flecie piccolo. W trakcie utworu następuje ciekawa zmiana trybu na moll i pełne napięcia wyciszenie na końcu utworu.




       Ognisty wstęp "Symbology # one backwords", pełne prostoty, etniczne brzmienie fletu brzmi intrygująco w tym atonalnym, utworze, w którym nowoczesność przeplata się  z afrykańską tradycją. Tu każdy instrument powadzi quasi polifoniczną, niezależną linię melodyczno - rytmiczną, dodając utworowi tajemniczości.




       Nastrój grozy, który kompozytorka wprowadziła w "Waris dirie" we współbrzmieniach kontrabasu, skrzypiec i fletu, w trakcie trwania utworu powoli wycisza się w partię solową fletu, by za chwilę powrócić - poprzez szybkie zmiany rytmu - do kontrolowanego chaosu brzmieniowego - który powoli zmierza do nastrojowego zakończenia.




     "By my own grace", kolejna kompozycja Nicole, to mix klasyki, jazzu i pop ( w którym pobrzmiewają nutki bluesa, gospel, a nawet - bossa-novy). Na tle namolnie monotonnego, mantrycznego niemal, schematu melodyczno - rytmicznego kontrabasu, któremu towarzyszy łagodny akompaniament wiolonczeli, pojawia się fletowy temat, grany w duecie ze skrzypcami, po którym. Nicole prezentuje się nam także jako wokalistka o całkiem miłym timbre głosu, intonując tytułowy, liryczny temat.




       Zmiany tonacji, częste solistyczne i zespołowe popisy improwizacyjne wykonawców, przewijają się także prze kolejny, ósmy utwór - "If I could have you the way I want you", utrzymany w impresjonistycznym stylu. Roi się tu od licznych przebiegów rozłożonych czterodźwięków zwiększonych, charakterystycznych dla Debussy'ego (np. w utworze "Syrinx"). Wszystko to jednak jest tak umiejętnie dobrane, że można rozsmakować się kunsztem kompozytorsko- aranżacyjnym utworu.




      Powrót do atonalności, ostre brzmienie, podkreślone użyciem piccolo i zadziorny rytm cechuje kompozycję "Renegades", zaś naprzemiennie spokojny i gwałtowny charakter posiada ostatni utwór, kończący koncert i płytę - "Wade". Tu - na tle miejscami swingującego akompaniamentu zespołu, w którym szczególnie wyróżnia się walking- bas  i improwizacje znakomitego kontrabasisty - brzmienie fletu rozlewa się przepiękną falą dźwięków.




      Flecistka stosuje nie tylko charakterystyczną dla fletu artykulację, ale także nie unika zastosowania innych efektów dźwiękowych. Są więc syczenia, szumy, flażolety, wystukiwane - na korpusie instrumentu i klapkach - elementy perkusyjne, liczne ozdobniki, vibrato, bareė, polegające na łączeniu dźwięków w różnych rejestrach, granie na flecie jak na saksofonie, przy użyciu ustnika saksofonowego, granie na główce lub stopce od fletu, podwyższanie i obniżanie dźwięku przez skracanie strumienia powietrza w rurce instrumentu przez wsuwanie i wysuwanie palca, granie specyficznego rodzaju glissanda na klapkach fletu oraz sprawiane wrażenia gry ''akordowej" na flecie przez - równoczesne z grą - dośpiewywanie melodii unisono lub w różnych odległościach interwałowych.




      Wykonawcy "Black Earth Strings" stworzyli na koncercie wspaniały, kameralny nastrój, który wciągał słuchacza z każdym, kolejno prezentowanym utworem. Kompozycje Nicole Mitchell w innowacyjny sposób łączą różnorodne formy muzyki, pokazując, że artystka swobodnie dysponuje nie tylko formą - od klasyki, poprzez różne odmiany jazzu, nie stroniąc od etnicznych afrykańskich rytmów.




      Koncert, promujący najnowszą płytę Nicole Mitchell, był bardzo udany. Wykonawczyni, zapytana przeze mnie po koncercie, zapewniła, że szuka ciągle nowych inspiracji dla swojej twórczości.




      Ujęła mnie jej niespotykana otwartość i bezpośredniość; zgodziła się natychmiast na zagranie jam session! Zawołała kontrabasistę Josha Abramsa, do którego w mig dołączyły się Renee Baker i Tomeka Reid, czyli cały zespół, który zdążył już się częściowo zapakować. Zaproponowałam temat, podałam tonację i... zaczęliśmy! Było wspaniale.   Z początku Nicole ''badała" mnie, jak gram jako instrumentalistka, ale zaraz się rozluźniła i bawiłyśmy się świetnie grając na dwa flety! Improwizowałyśmy solo i w duecie, oraz akompaniowałyśmy doskonałym solowym popisom pozostałych instrumentalistów. Co za wyczucie, swoboda, łatwość w muzykowaniu!




       Wymieniliśmy między sobą dane kontaktowe, otrzymałam autografy i pamiątkowe wpisy. Nicole stwierdziła, że to niezły pomysł grać na dwa flety. Kto wie, co planuje?...       




                                                                                                                                                                                                                                                                          Milena Śliwak





Nicole Mitchell jest obecnie uznawana, za „jedną z najbardziej utalentowanych improwizatorek i jedną z najlepszych flecistek jazzowych”. Magazyn "Downbeat" przyznał jej - jako twórcy, kompozytorowi i leaderowi zespolu - tytułu Wschodzącej Gwiazdy Fletu 2005 – 2007. Artystka została także uznana przez Chicago Tribune za Artystkę Chicago roku 2006. Zespoły przez nią prowadzone, Black Earth Ensemble i Black Earth String, w których, poza doskonałą grą na fletach, sprawuje też funkcję kompozytora i aranżera repertuaru, są przez krytyków uznane za innowacyjne, gdyż w fascynujący sposób łączą żne gatunki muzyki. Nicole Mitchell i jej zespoły, zapraszane są przez najbardziej prestiżowe sale koncertowe Europy, Stanów Zjednoczonych i Kanady. Sama artystka współpracowała z „największymi” kreatywnymi muzykami naszych czasów.





Josh Abrams - kontrabasista z Chicago, najlepiej znany ze współpracy z zespołem Country. Jego aktywność na chicagowskiej scenie muzyki improwizowanej stawia go na czele stawki najbardziej kreatywnych i płodnych muzyków. jest wysoko cenionym sesyjnym basistą, grającym m.in. jam session w klubie Velvet Lounge. Dla chicagowskiej wytwórni Delmark nagrał świetnie przyjęty przez krytykę album „Cipher”. Na stałe współpracuje z wieloma światowymi artystami.





Renee Baker to znakomita skrzypaczka, która oprócz współpracy z wieloma artystami, jest aktywnym członkiem zespołów, grających repertuar klasyczny (Great Black Music Ensamble, Chicago Jazz Phillharmonic), zespołów Chicago Jazz Orchestra oraz zespołów własnych, takich jak: Fath Action Quorum ( FAQ), Mantra Blue Free Orchestra czy Connisseur Musica String Ensamble.





Tomeka Reid to wiolonczelistka niezwykle aktywna na scenie muzycznej, stale współpracująca z Black Earth Ensamble, Great black Music Ensamble, Evolution Quartet Dee Alexandra. Swobodnie pracuje w repertuarze nie tylko klasycznym, lecz w innych gatunkach muzyki. Jest uznaną improwizatorką, prezentującą bogate, zdecydowane, charakterystyczne brzmienie.



Pozbądź się reklamZałóż darmową stronęEdytuj tę stronęZgłoś naruszenie
100